• Wpisów:451
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 10:33
  • Licznik odwiedzin:8 526 / 1823 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Każdego dnia stawiamy czoła coraz to nowszym wyzwaniom. Tak strasznie mi żal pewnej dwójki ludzi, którzy byli ze sobą związani tak mocno, że uwierzyłam, iż nic ich nie rozdzieli. Kilka miesięcy temu zerwali, ale przyjaźnili się i rozmawiali. Dzisiaj zauważyłam, że to koniec. On cierpi, bo ona użyła złych metod by wyrazić, co czuje. Taki błąd sporo kosztuje, ale na nim można nauczyć się dawać od siebie wszystko. Starać się. Jesteśmy tylko ludźmi, każdy popełnia błędy.
 

 
19 październik .
- Potrafisz kochać ( ? )
(( zapytał )) .
- odpowiedziała.
(( jestem zbyt zimna by kochać )) .
 

 
Zapytał .
- Kochasz mnie ?
Ona odpowiedziała.
- Tak całym sercem .
- Po czym spojrzał się na nią .
- Mówić nie chciałem , ale Cię zdradziłem .
**Gdy to usłyszała szybko pobiegła do domu , w zapłakanym stanie
nie rozumiała go czemu to zrobił , wmawiała sobie że wszystko co robiła to wyłącznie dla niego a on tak się odpłacił .
Była w szoku , poszła do kuchni sięgnęła po tabletki na senne ,
wpychając sobie je do ust , po czym po piła wodą , o małych siłach pocięła sobie żyły , po pewnej chwili , chłopak którego kochała bardzo mocno , i który ją zdradził , pukała do niej do drzwi mówiąc by mu otworzyła .
W pewnej chwili krzyknął kochanie żartowałem nie chciałem .. . ale..
No ale . było już za późno , leżała za krwawiona na podłodze z rozsypanymi tabletkami . Po pewnym czasie wszedł do niej przez lekko uchylone okno . Gdy zobaczył ją zakrwawioną , zaczął płakać i się obwiniać , sprawdził tętno ale było za późno . Zapłakany przyłożył sobie spluwę do krtani mówiąc kocham cię i chce się z Tobą spotkać w niebie , położył się obok niej i złapał ją z rękę tuląc się , po czym złapał za spust i strzelił . Umarli w spokoju , bo na zawsze będą razem .
 

 
Takie prawdziwe . : c
 

 
- Zmarszczył brwi .
- Jesteś psychopatą .
- Wolę określenie , człowiek z wyobraźnią
- Co jeszcze było kłamstwem ? .
Kiedy na mnie patrzałeś .
 

 
LIKE MY MONEY WHERE I CAN SE IT , HANGING IN MY CLOSET . .
 

 
I dochodzę głośno ściskając brzeg umywalki .
Wszystko wiruję i jednocześnie się zaciska . On dociera tam chwilę po
mnie , wołając głośno moje imię , jakby to była modlitwa albo
litania .
 

 


"Mówił, że nie ma po co żyć
Tłumaczył się, że nie ma nic
Bo stracił dom i młodzieńcze sny
Nie miał siły, by opanować łzy

Kolejny dzień nie cieszył go
I nie czekał na pierwszy promyk słońca
Nie uśmiechał się, wciąż ocierał łzy
Myślał: 'jestem sam, może jestem zły?'

Był jak mgła
Niewidzialny, tajemniczy
Był jak kruchy róży kwiat
Delikatny
Był jak cichy wiatr
Całkiem wolny, lecz samotny
Jak ocean bez dnaNieszczęśliwy..."
 

 
Trupy nie oddychaja, martwe serca nie bija...
Chujowe uczucie, gdy siedzi obok mnie, a ja nie mogę jej nawet dotknąć, nie mogę jej przytulić czy pocałować jakkolwiek bym tego chciała to NIE MOGĘ, bo wiem, że to wszystko zepsuje... Wszystko zniszczy... Boję się, gdy staje tak blisko mnie i patrzy mi prosto w oczy, bo ledwo mogę powstrzymać się by jej nie przytulić... Dobrze wiem, że jeden zły ruch, jedno nie pohamowanie i koniec... To jest tak cholernie męczące uczucie, gdy siedzę obok niej, a moją głowę wypełniają wtedy miliony różnych myśli, a ja siedzę i milcze i nie mogę nic powiedzieć, bo nie mogę nic po sobie poznać... Gdy widzę jak jej dłoń leży tak blisko mojej, a ja czuje się jak sparaliżowana i muszę się wycofać by nie zrobić czegoś głupiego, czegoś co mogło by to wszystko zepsuć... Strasznie się boję, że coś będzie nie tak, ale mimo wszystko chce by była obok, bo bez Niej, bez jej spojrzenia, bez jej obecności to wszystko traci sens., gdy nie ma jej w pobliżu czuje się okropnie, chciałabym być zawsze przy niej i sprawiać, że jest szczęśliwa... Chciałabym aby co dzień uśmiechała się dzięki mnie, aby mi ufała i nigdy mnie nie zostawiała... Ta jedna wyjątkowa osóbka codziennie maluje uśmiech na mojej smutnej i zmęczonej twarzy, to dzięki niej moje oczy nie tracą swojego blasku, a ja mam siłe wstawać co rano i żyć... Żyć dla Niej...
Ech... Znowu niepotrzebnie się rozczulam...
A miałam być silna...
Miałam odpuścić...
Miałam zapomnieć...
Miałam już nie czuć...
JAK
ZWYKLE
WSZYSTKO
PSUJE
DOBRANOC
:C
 

 
Czwartek 17 października .
Przepraszam za to cholerne uczucie ja tez go nie chciałam, broniłam się przed nim jak tylko mogłam, ale to było zbyt silne... Co dzień, gdy tylko patrzyłam w Twoje oczy to to uczucie wymykało mi się spod kontroli i miałam ochotę Cie pocałować, ale cos mnie powstrzymywało, wiedziałam, że nie mogę, czułam, że to wszystko zepsuje...Tak długo wytrzymywałam dla Ciebie, ale już nie mogę, nie mam juz siły... Nie będę nawet udawać, że jesteś mi obojętna bo oby dwie dobrze wiemy, że to nie prawda...
Nie wiem co robić...
Gdzie jesteś...
Chce się do Ciebie przytulić i znów poczuć się bezpiecznie...
Znów zapomnieć o tym wszystkim...
Tylko przy Tobie to potrafie...





"Nie będę cie zatrzymywał jesli chcesz odejśc
Nie sprawię że mnie pokochasz jesli nie możesz
Wolę nauczyć sie jakie to uczucie płonąc
Niż nic nie czuć"
 

 
Piątek 18 października .
Nienawidzę siebie za to, że tak cholernie mi na Tobie zależy... Jestem tak cholernie zła, bo to jebane uczucie co dzień rozpierdala mnie coraz bardziej... Każde spojrzenie na Ciebie wywołuje uśmiech na mej twarzy, ale w środku czuje złość... Dlaczego nic z tym kurwa nie zrobisz? Dlaczego nie powiesz mi, że mam wypierdalać, że mam dać spokój? Ta chora sytuacja między nami jest nie do wytrzymania... Gdy jesteś tak blisko mnie to jestem szczęśliwa, gdy odchodzisz czuje tylko ból i poczucie winy dlatego, że wiem dobrze, że nic z tego, że nie mam nawet na co liczyć, a i tak wciągam się w to coraz bardziej... Dla Ciebie są to tylko zwykłe nic nie warte słowa, ale to co tu pisze to moje UCZUCIA na których myślałam, że chociaż trochę Ci zależy...

NIE JEST KURWA OKEJ...
 

 
Smutek to najpowolniejsza forma umierania
.........